<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Pogrzeb ofiar tragicznej katastrofy w kopalni 'Barbara-Wyzwolenie'”>
<author_1=””> 
<author_2=””>
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="3">
<date=”1954-03-27”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Delegacje górnicze na barkach wynoszą trumny z sali, a zetempowskie poczty młodzieżowe niosąc na purpurowych poduszkach odznaczenia poległych, poprzedzają kondukt. Trumny zostają umieszczone na otwartych samochodach. Na każdej z nich górniczy hełm, dookoła każdej płonące lampki górnicze. Długą kolumnę wieńców od załóg kopalń i hut, organizacji i stowarzyszeń poprzedzają delegacje z wieńcami od Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, Rady Państwa i Rządu PRL. 
Przy dźwiękach żałobnego marsza kondukt rozwija się przez ulice, posuwając się ku cmentarzowi. Za trumnami kroczą rębacze i strzałowi, ładowacze i sztygarzy, inżynierowie i pracownicy umysłowi — idą towarzysze poległych w górniczych strojach paradnych z powiewającymi na czapkach kitami czarnych piór kogucich lub w stalowo-błękitnych mundurach służbowych. 
 W takt żałobnego werbla idą starzy górnicy i górnicza młodzież, idą delegacje zakładów przemysłowych, robotnicy, inteligencja techniczna, pracownicy biurowi, pochylając głowy i sztandary u trumien ofiarnych synów górniczego stanu i żołnierzy przodującego oddziału polskiej klasy robotniczej.
Kondukt dociera do cmentarza. Nad otwartymi mogiłami żegna bohaterów trudnej pracy górniczej w imieniu Komitetu Centralnego PZPR i Rządu PRL wiceprezes Rady Ministrów Piotr Jaroszewicz, wyrażając rodzinom poległych, załodze kopalni „Barbara-Wyzwolenie” i wszystkim górnikom głębokie współczucie z powodu niepowetowanej straty jaka dotknęła klasę robotniczą i cały naród. „Wyrwani zostali spośród nas żywi ludzie — największy skarb narodu — oświadcza m. in. wiceprezes Rady Ministrów Piotr Jaroszewicz. — Partia i Rząd z głębokim bólem przyjęły wiadomość o tragicznej katastrofie. Zrobiono wszystko, co leżało w ludzkiej mocy, aby uratować zagrożonych górników. Okoliczności, w jakich wydarzyła się katastrofa wskazują, że pożar był aktem dywersji spowodowanym przez wroga. Władze prowadzą energiczne śledztwo by wyświetlić tło tego ciężkiego wypadku i ukarać przykładnie winowajców.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>


